Froome wciąż liderem, bo Kwiatkowski oddał mu koło

Froome wciąż liderem, bo Kwiatkowski oddał mu koło

Tomasz Biliński

Polska

Aktualizacja:

Polska

Chris Froome prowadzi w klasyfikacji generalnej z przewagą 18 sekund.

Chris Froome prowadzi w klasyfikacji generalnej z przewagą 18 sekund. ©Sylvia Dabrowa/Polska Press

Christopher Froome miał problemy na trasie 15. etapu Tour de France, ale pomógł mu Michał Kwiatkowski. Dzięki temu wciąż jest liderem. Niedzielne ściganie wygrał Bauke Mollemy.
Chris Froome prowadzi w klasyfikacji generalnej z przewagą 18 sekund.

Chris Froome prowadzi w klasyfikacji generalnej z przewagą 18 sekund. ©Sylvia Dabrowa/Polska Press

Michał Kwiatkowski od początku sezonu jest w bardzo dobrej formie. Nawet podczas Tour de France łatwo policzyć dni, w które Polak nie byłby chwalony za swoją jazdę. Jako zawodnik zespołu Sky jest jednym z kluczowych kolarzy, którzy sprawiają, że życie zmierzającego po czwarty triumf w Wielkiej Pętli Christophera Froome’a staje się łatwiejsze. Zresztą Brytyjczyk także na temat „Kwiato” wypowiada się tylko pozytywnie.


- Jest naprawdę niesamowity. Nie tylko robi wszystko, o co jest proszony przez zespół, ale też dodaje mnóstwo od siebie. Pod koniec etapu to on dał mi znać, że stworzyła się różnica, i żebym do końca jechał na maksimum. To ogromne szczęście mieć przy sobie takiego kolarza - podkreślił po sobotnim odcinku 32-letni Froome, który odzyskał żółtą koszulkę lidera, dziękując przy okazji całej drużynie.

Po niedzielnym etapie zawdzięcza Polakowi, że wciąż będzie w niej jechał. Na drugim podjeździe pierwszej kategorii (a czwartym na trasie tego dnia), na Col de Peyra Taillade, złapał gumę. Kwiatkowski, który przy nim jechał, błyskawicznie zsiadł z roweru. Nie czekając na ekipę techniczną, oddał Froome’owi swoje koło. Na nowy rower musiał chwilę poczekać.

Froome błyskawicznie ruszył w górę. Musiał, bo jego defekt wykorzystała reszta czołówki, także jadąca w peletonie. Tempo podkręcił zwłaszcza zespół AG2R ze swoim liderem Romainem Bardetem (w peletonie jechał też Fabio Aru z Astany). Ekipa Sky wydaje się jednak kompletna. Na Froome’a poczekał bowiem Sergio Henao i z jego pomocą Brytyjczyk nie tylko nie stracił cennych sekund, lecz także wraz z kolegami skasował próby ucieczki ferajny Bardeta.

Najszybszy na Col de Peyra Taillade był Warren Barguil z Bora-Hansgrohe, który był pierwszy także na pierwszej i drugiej premii (jedna pierwszej kategorii, druga trzeciej). Po zdobyciu punktów odsapnął. W przeciwieństwie do Bauke’a Mollemy z Treka-Segafredo, który skutecznie zaatakował na zjeździe. Do końca etapu goniła go czwórka kolarzy, ale na mecie w Le Puy-en-Velay był od nich o blisko 20 sek. szybciej. Na Froome’a i peleton trzeba było czekać jeszcze sześć minut.

Poniedziałek jest dniem przerwy. We wtorek płaski, 165-km etap do Romans-sur-Isere z dwoma premiami górskimi (trzeciej i czwartej kategorii).

15. etap Tour de France: 1. Bauke Mollema (Trek-Segafredo) 4:41.47; 2. Diego Ulissi (UAE Team Emirates), 3. Tony Gallopin (Lotto Soudal), 4. Primoz Roglic (LottoNL-Jumbo) wszyscy +19 sek.; 5. Warren Barguil (Bora-Hansgrohe) +23 sek.

Klasyfikacja generalna TdF: 1. Christopher Froome (Sky) 64:40.21, 2. Fabio Aru (Astana) +18 sek., 3. Roman Bardet (AG2R) +23 sek., Rigoberto Uran (Cannondale) +29 sek., 5. Daniel Martin (Quick-Step) +1,12 min.

Czytaj także

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Wyniki

    Herb godpodarza Herb gościa
    Brak danych
    Więcej

    Sportowy24 na Facebooku